Skip to content
Archiwum postów z tagiem truskawkowy milioner

Mam 26 lat i już nie muszę pracować…

Mam 26 lat i już nie muszę pracować…

Zawsze chciałem być bogaty, a dziś jestem. Po nocach śnili mi się milionerzy. Tak daleko jak mogę sięgać pamięcią do mego dzieciństwa, jako już trochę większy chłopczyk, zawsze chciałem być bogaty. Do scen dantejskich dochodziło, gdy bawiłem się z rodzeństwem w sklep; jeden z nas był sprzedawcą a pozostali byliśmy kupującymi. Gra trwała do momentu, gdy to ja kończyłem być sprzedawcą i przychodziła kolej na następnego by stanąć za ladą i handlować. Za żadne skarby nie można było mi wytłumaczyć, że to tylko zabawa i pięć minut wcześniej zarobione pieniążki muszę teraz oddać. Płakałem, histeryzowałem i krzyczałem, że to moje pieniążki, ze to ja je zarobiłem i nikomu ich nie oddam….

Milioner klęczy 13 godzin zbierając truskawki!

Milioner klęczy 13 godzin zbierając truskawki!

Jeżeli ktoś chce wypróbować o czym ja piszę proponują mu spróbować klęczeć godzinkę albo dwie. My w tej pozycji pracowaliśmy średnio 8 godzin dziennie. Szczytem był jeden dzień, kiedy to zbieraliśmy truskawki prawie 13 godzin. To była masakra, nawet dla siedemnastolatka, który był pełen wigoru i z domu nauczony ciężkiej pracy.

Pamiętam to bardzo dobrze: akurat na tym odcinku pola truskawki się kończyły, więc były bardzo małe, a te zbierało się najgorzej. Przyszło też dorobić parę dzieci, ale gdy zrobiły po jednym rządku to się zorientowały, że nie da się nic zarobić, więc poszły do domów.

Zostaliśmy sami w trójkę. Nic innego nam nie zostało, jak po prostu zbierać i zbierać i jeszcze raz zbierać…..