Skip to content
 

Kwadrant przepływu pieniędzy.


Jeśli wydaje ci się,że będąc pracownikiem zawojujesz świat to ta książka NIE JEST dla Ciebie.
Jeśli wierzysz w bezpieczeństwo wynikające z zatrudnienia na etacie,to NIE CZYTAJ „Kwadrantu przepływu pieniędzy” ,bo ta książka wstrząśnie Twoimi przekonaniami wpojonymi ci przez rodziców i nauczycieli. Zamiast tracić czas na czytanie weź nadgodziny i licz na wspaniałą emeryturę,którą ufunduje ci ZUS…. lub przeczytaj tą książkę.

zobacz w wydawnictwie

O książce.

Na etacie nikt się nie dorobi
Inwestuj, bo banki i rządy dopadną twoich oszczędności

Żadna książka nie powie nam do końca, jak się wzbogacić, ale ta przynajmniej porządnie definiuje główne opcje.

Poprzednia książka pary autorskiej Kiyosaki-Lechter „Bogaty ojciec, biedny ojciec” odniosła spory sukces nie tylko na świecie, ale też w Polsce. Jeśli idzie o pisane na rynek amerykański poradniki, nie jest to wcale częsty przypadek. Wśród czytelników „Profitu” był to prawdziwy hit. Niektórzy wręcz zgłaszali się do redakcji po pomoc w zdobyciu egzemplarza; nasz własny, recenzyjny, trafił do szczególnie zdesperowanej osoby w Kole. Kolej na książkę, omawiany tu „Kwadrant”, która zdaniem tego recenzenta jest pozycją lepiej przemyślaną i napisaną, a ze względu na szersze ujęcie tematu „dążenia do finansowej samodzielności” może się też okazać bardziej użyteczna dla polskiego odbiorcy.


Jaki jest sekret powodzenia tych poradników? Kiyosaki, Hawajczyk japońskiego pochodzenia, twierdzi, że jest w stanie precyzyjnie wskazać, czym się różni sposób rozumowania oraz zasady życiowe człowieka, który dochodzi w życiu do dużych pieniędzy, od rozumowania przeciętnego zjadacza chleba. Autor dowodzi też, że model kariery zawodowej, na który nastawia się większość ludzi w krajach rozwiniętych – zdobędę wykształcenie, zatrudnię się w dobrej firmie i przetrwam tam do godziwej emerytury – na naszych oczach odchodzi w przeszłość. Firmy konkurujące na globalnym rynku nie czują się już lojalne wobec pracowników, zaś systemy emerytalne są coraz poważniej zagrożone, w miarę jak państwa odchodzą od kosztownych modeli opiekuńczych.

Cóż więc robić? Tylko samodzielna działalność biznesowa lub inwestycyjna, podkreślają autorzy, zapewni nam bezpieczeństwo i finansową stabilizację w zaczynającym się stuleciu. W „Kwadrancie” autorzy rozwijają niektóre wątki z „Bogatego ojca”, ale główny nacisk tej książki został położony na wyjaśnienie różnic, jakie niosą role oszczędzającego w banku pracownika, osoby samozatrudnionej, właściciela biznesu i inwestora. Wbrew pozorom są to różnice fundamentalne, o doniosłych konsekwencjach dla życiowego wyniku finansowego, a wiele osób marzących o niezależności materialnej słabo zdaje sobie z nich sprawę. Pozycja godna uwagi.

Mariusz Ziomecki
Recenzja „Kwadrantu przepływu pieniędzy”

Pieniądze mają długą historię, były i nadal są czynnikiem wpływającym na losy ludzi, państw, narodów. Pieniądze decydują o pozycji jednostki w społeczeństwie, o pozycji narodu wśród państw świata. Pieniądze decydują o rozwoju społeczeństwa.

Zgromadzone pieniądze – kapitał oznacza w ekonomii wartość dodatkowa (zysk). Zastosowane w praktyce myśli zawarte w „Kapitale” Karola Marksa wpłynęły na życie milionów ludzi, na losy wielu narodów.

O pieniądzach i ich sprawczej funkcji w życiu nie uczą w większości szkół. Dlatego takim powodzeniem cieszą się na świecie książki Roberta T. Kiyosaki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” oraz „Kwadrant przepływu pieniędzy” – wydane także w języku polskim przez Instytut Praktycznej Edukacji w Bydgoszczy.

Mimo że moje „życie nie znalazło się na finansowym rozdrożu”, chcę „zacząć kierować tym, co dzisiaj robię, aby zmienić swoją finansową przyszłość”. Jest to trawestacja zdań rozpoczynających „Kwadrant przepływu pieniędzy” Roberta T. Kiyosaki. Kwadrant – to schemat graficzny, w którym autor umieszcza cztery kategorie aktywnych zawodowo ludzi: pracowników, samozatrudniających się, właścicieli biznesu, inwestorów.

Książkę liczącą 280 stron czyta się łatwo. Napisana jest językiem zrozumiałym dla niemal każdego czytelnika. Bardzo dużo mogą skorzystać z tej książki ci, którzy należą do pierwszych dwóch grup: pracownicy i samozatrudniający się, a szczególnie ci – należący do tych grup, którzy gotowi są do przemieszczenia się poza bezpieczeństwo gwarantowanej pracy i – rozpoczęcia zdobywania zabezpieczenia finansowego i finansowej wolności.

Jak to zrobić, aby przenieść się z kwadrantów: pracownika i samozatrudniającego się do kwadrantów: właścicieli biznesów i inwestorów? Odpowiedź na to pytanie znajdą wszyscy ci, którzy uważnie przeczytają trzy części „Kwadrantu przepływu pieniędzy”.

Czytelnik znajdzie w książce informacje o sprawdzonych w praktyce dziesiątkach faktów osiągnięcia sukcesu – szczególnie w grupach biznesmenów i inwestorów – w grupach, do których pragną się przemieścić pracownicy i samozatrudniający się.

Siedem – przysłowiowych mitycznych kroków zacząć należy – wg R. Kiyosaki – od zadbania o własny biznes, poprzez unikanie ryzykanctwa, przemiany niepowodzeń i rozczarowań w sukces prowadzący do finansowej wolności, tzn. stanu, w którym nie my pracujemy za pieniądze, lecz – pieniądze pracują za nas.

Książkę kończy skrócony poradnik osiągania zamożności przez osoby borykające się z brakiem pieniędzy, przez klasę średnią oraz przez ludzi bogatych.

Książkę Roberta T. Kiyosaki przeczytałem z zainteresowaniem inspirowanym opisywanymi, sprawdzalnymi faktami z życia autora książki, który – zaczynając od przysłowiowego zera – stał się człowiekiem bogatym, osiągając finansową wolność. A większość z nas właśnie tego pragnie. Ilu to pragnienie zrealizuje?

Czytelnikowi towarzyszyć będzie motto „Bogatego ojca”: „Nie możesz posiadać prawdziwej wolności bez finansowej wolności”.

„Kwadrant przepływu pieniędzy” jest szczególnie przydatny dla tych, którzy są gotowi:

a) zrezygnować z pracy na etacie, dającej złudzenie
bezpieczeństwa,

b) dokonać w swoim życiu głębokich zmian związanych
z zawodem i finansami,

c) przenieść się z epoki industrialnej do epoki informacyjnej.

zobacz więcej w wydawnictwie

Recenzje

Ludwik Kazimierski, dziennikarz
Recenzja Expressu Bydgoskiego

Któż z nas nie marzy o tym, by mieć stale wypchane wielkimi pieniędzmi kieszenie i nie wstawać co dzień rano do roboty? Pamiętacie niedawny bestseller „Bogaty ojciec, Biedny ojciec”, który doradzał właśnie, jak to osiągnąć? Amerykanie Robert T Kiyosaki wraz z Sharon L. Lechter, autorzy wspomnianej pozycji, pokusili się o jej kontynuację w postaci „Kwadrantu przepływu pieniędzy”. Ów kwadrant to PSBI, gdzie P oznacza Pracownika, S – Samozatrudnionego, B – właściciela Biznesu, natomiast I – Inwestora. Znakomita większość ludzi należy do dwóch pierwszych grup i jednocześnie marzy, by znaleźć się po drugiej stronie – w B lub I.

Autorzy, mocno zakotwiczeni po tej „lepszej” stronie, doradzają w książce, co zrobić, jak postępować, jakie przedsięwziąć kroki, by znaleźć się „po stronie marzeń”.

„Aby stać się B lub I, musisz być w stanie sterować przepływem swoich pieniędzy. Książkę tę napisano dla tych, którzy są gotowi dokonać zmian w swoim życiu. Dla tych, którzy są gotowi przemieścić się poza gwarantowaną pracę i zacząć budować własne rurociągi, aby osiągnąć finansową wolność” – napisali we wstępie Kiyosaki i Lechter.

Czy uważna lektura tej pozycji rzeczywiście może odmienić życie? Tego już nikt zagwarantować nie może. W największym stopniu zależeć to będzie od nas samych. Jedno jest pewne – warto przyjrzeć się, jak zrobili to inni i samemu spróbować…

Po dodatkowe informacje o książce można też sięgnąć do internetowej witryny www.bogatyojciec.pl
Krzysztof Błażejewski
Recenzja „Kwadrantu przepływu pieniędzy”

Pieniądze mają długą historię, były i nadal są czynnikiem wpływającym na losy ludzi, państw, narodów. Pieniądze decydują o pozycji jednostki w społeczeństwie, o pozycji narodu wśród państw świata. Pieniądze decydują o rozwoju społeczeństwa.

Zgromadzone pieniądze – kapitał oznacza w ekonomii wartość dodatkowa (zysk). Zastosowane w praktyce myśli zawarte w „Kapitale” Karola Marksa wpłynęły na życie milionów ludzi, na losy wielu narodów.

O pieniądzach i ich sprawczej funkcji w życiu nie uczą w większości szkół. Dlatego takim powodzeniem cieszą się na świecie książki Roberta T. Kiyosaki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” oraz „Kwadrant przepływu pieniędzy” – wydane także w języku polskim przez Instytut Praktycznej Edukacji w Bydgoszczy.

Mimo, że moje „życie nie znalazło się na finansowym rozdrożu”, chcę „zacząć kierować tym, co dzisiaj robię, aby zmienić swoją finansową przyszłość”. Jest to trawestacja zdań rozpoczynających „Kwadrant przepływu pieniędzy” Roberta T. Kiyosaki. Kwadrant – to schemat graficzny, w którym autor umieszcza cztery kategorie aktywnych zawodowo ludzi: pracowników, samozatrudniających się, właścicieli biznesu, inwestorów.

Książkę liczącą 280 stron czyta się łatwo. Napisana jest językiem zrozumiałym dla niemal każdego czytelnika. Bardzo dużo mogą skorzystać z tej książki ci, którzy należą do pierwszych dwóch grup: pracownicy i samozatrudniający się, a szczególnie ci – należący do tych grup, którzy gotowi są do przemieszczenia się poza bezpieczeństwo gwarantowanej pracy i – rozpoczęcia zdobywania zabezpieczenia finansowego i finansowej wolności.

Jak to zrobić, aby przenieść się z kwadrantów: pracownika i samozatrudniającego się do kwadrantów: właścicieli biznesów i inwestorów? Odpowiedź na to pytanie znajdą wszyscy ci, którzy uważnie przeczytają trzy części „Kwadrantu przepływu pieniędzy”.

Czytelnik znajdzie w książce informacje o sprawdzonych w praktyce dziesiątkach faktów osiągnięcia sukcesu – szczególnie w grupach biznesmenów i inwestorów – w grupach, do których pragną się przemieścić pracownicy i samozatrudniający się.

Siedem – przysłowiowych mitycznych kroków zacząć należy – wg R. Kiyosaki – od zadbania o własny biznes, poprzez unikanie ryzykanctwa, przemiany niepowodzeń i rozczarowań w sukces prowadzący do finansowej wolności, tzn. stanu, w którym nie my pracujemy za pieniądze, lecz – pieniądze pracują za nas.

Książkę kończy skrócony poradnik osiągania zamożności przez osoby borykające się z brakiem pieniędzy, przez klasę średnią oraz przez ludzi bogatych.

Książkę Roberta T. Kiyosaki przeczytałem z zainteresowaniem inspirowanym opisywanymi, sprawdzalnymi faktami z życia autora książki, który – zaczynając od przysłowiowego zera – stał się człowiekiem bogatym, osiągając finansową wolność. A większość z nas właśnie tego pragnie. Ilu to pragnienie zrealizuje?

Czytelnikowi towarzyszyć będzie motto „Bogatego ojca”: „Nie możesz posiadać prawdziwej wolności bez finansowej wolności”.

„Kwadrant przepływu pieniędzy” jest szczególnie przydatny dla tych, którzy są gotowi:

a) zrezygnować z pracy na etacie, dającej złudzenie
bezpieczeństwa,

b) dokonać w swoim życiu głębokich zmian związanych
z zawodem i finansami,

c) przenieść się z epoki industrialnej do epoki informacyjnej.

FRAGMENT:

Pracujesz ciężko czy mądrze?

Gdy miałem 12 lat, bogaty ojciec opowiedział mi historię, której puenta „doprowadziła” mnie do wielkiego majątku i finansowej wolności. Był to sposób, w jaki bogaty ojciec tłumaczył różnicę pomiędzy lewą stroną Kwadrantu przepływu pieniędzy, kwadrantami „P” i „S”, a prawą stroną, kwadrantami „B” i „I”. Oto ona:

„Pewnego razu istniała mała, osobliwa wioska. Była ona wspaniałym miejscem do życia, poza jednym problemem. Jeżeli nie padało, wioska nie miała wody. Aby rozwiązać ten problem raz na zawsze, starszyzna wioski postanowiła urządzić przetarg na zorganizowanie stałego zaopatrywania wioski w wodę. Do wykonania tego zadania zgłosiły się dwie osoby i starszyzna przyznała kontrakt im obu. Uważano, że mała rywalizacja przyczyni się do utrzymania cen na niskim poziomie i zapewni dodatkowe zabezpieczenie dostaw wody.

Myślenie samozatrudnionego
Ed, będący pierwszą osobą, z którą podpisano kontrakt, natychmiast udał się po zakup dwóch wiader i zaczął biegać drogą, która prowadziła do odległego o 1,5 km jeziora. Natychmiast też zaczął zarabiać pieniądze, jako że pracował od świtu do zmierzchu, dostarczając wodę przy użyciu dwóch wiader. Wlewał ją do wielkiego betonowego zbiornika, który zbudowała wioska. Każdego ranka musiał wstać, zanim wioska obudziła się, aby zapewnić jej wystarczającą ilość wody. Była to ciężka praca, ale on był bardzo szczęśliwy, zarabiając pieniądze i mając zabezpieczony dla swojego biznesu jeden z dwóch kontraktów.

Myślenie właściciela biznesu
Drugi uczestnik przetargu, który podpisał kontrakt, Bill – zniknął na jakiś czas. Nie było go widać przez kilka miesięcy, co sprawiło, że Ed był bardzo szczęśliwy, gdyż nie miał konkurencji. Ed zarabiał wszystkie pieniądze.

Zamiast kupować dwa wiadra, aby współzawodniczyć z Edem, Bill opracował plan biznesu, utworzył spółkę, znalazł inwestorów, zatrudnił prezesa i po sześciu miesiącach powrócił z brygadą roboczą. W ciągu roku jego zespół zbudował wielki rurociąg ze stali nierdzewnej, który połączył wioskę z jeziorem.

W trakcie uroczystego uruchomienia rurociągu, Bill oświadczył, że jego woda jest czystsza niż woda Eda. Wiedział, że były skargi, iż woda Eda jest zanieczyszczona. Bill obwieścił również, że może dostarczać wiosce wodę 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Ed mógł dostarczać wodę tylko w dni robocze. Nie pracował w weekendy. Następnie Bill oświadczył, że za tę wyższej jakości wodę i pewniejsze dostawy będzie pobierał 75% mniej niż Ed. Wieś ucieszyła się i natychmiast udała się do kranu rurociągu Billa.

Myślenie tego, kto pracuje w biznesie, zamiast nad biznesem
Aby podołać współzawodnictwu, Ed natychmiast obniżył swoją cenę o 75%, kupił dwa wiadra więcej, zastosował pokrywy i zaczął nosić po cztery wiadra. Chcąc sprostać konkurencji, wynajął swoich dwóch synów, aby pomogli mu na nocnej zmianie i w weekendy. Gdy jego chłopcy wyjeżdżali do średniej szkoły, powiedział im:

- Pamiętajcie, że pewnego dnia ten biznes będzie należał do was.

Po skończeniu szkoły jego dwaj synowie z jakiegoś powodu nie powrócili. Ed zatrudnił pracowników do pomocy. Pojawiły się również problemy ze związkami zawodowymi. Związki domagały się wyższych płac, większych uprawnień i żądały, aby członkowie związku nosili tylko po jednym wiadrze.

Efekt pracy nad systemem biznesu
W międzyczasie Bill zdał sobie sprawę z tego, że jeśli ta wioska potrzebuje wody, inne też jej potrzebują. Zmodyfikował plan biznesu i wyruszył na sprzedaż swojego systemu dostawy wody dla wiosek rozmieszczonych na całym świecie; był to system wysoce wydajny, o niskim koszcie i dostarczający czystą wodę. Bill zarabiał tylko jeden grosz od wiadra dostarczonej wody, ale codziennie dostarczał miliardy wiader wody. Bez względu na to czy pracował, czy też nie, pieniądze wpływały na jego konto bankowe. Bill zbudował rurociąg „dostarczający” mu pieniądze, podobnie jak wodociąg dostarczał wodę mieszkańcom wioski.

Bill żył szczęśliwie i dostatnio, a Ed ciężko pracował do końca swojego życia i zawsze miał problemy finansowe. Koniec”.

To opowiadanie o Billu i Edzie było moim przewodnikiem przez całe lata. Pomagało mi w procesie podejmowania życiowych decyzji. Często pytałem siebie:

„Czy buduję rurociąg, czy też noszę wiadra?”

„Czy pracuję ciężko, czy mądrze?”.

zobacz więcej w wydawnictwie

W opisie wykorzystano materiały IPE

Podobne posty:

Komentarze

Powered by Facebook Comments

Zostaw Odpowiedź